ŚWIADECTWA

Jeśli chcesz sie podzielić swoim świadectwem, tym jak Jezus działa w Twoim życiu, proszę napisać na email biuro@wierni.net

Mateusz Radom

Zostałem wychowany w rodzinie w której o Bogu nie mówiło się praktycznie wcale, dziadek należał do Ormo a tata za każdą wzmiankę o religii bił mnie kablem z prodiża aż mi pupa puchła mimo to wciąż w tajemnicy chodziłem do kościoła z babcią, to dzięki niej zostałem ochrzszczony i nie spłonę w piekle. W burzliwym okresie dojrzewania wpadłem w nieciekawe towarzystwo, „koledzy” nauczyli mnie pić i przeklinać jak nasi idole z hip hopowych zespołów które słuchaliśmy naokrągło. Tekstów promujących narkomanię, seks bez zobowiązań i łamiących pierwsze przykazanie jak słynne „Jestem Bogiem” Paktofoniki. Pierwszym dzwonkiem ostrzegawczym było dla mnie właśnie samobójstwo Magika który był dla mnie idolem, pamiętam, że nie mogłem spać myśląc o tym, że to przez marichuanę albo kara Boża za bluźnierstwo. Po raz pierwszy od lat zacząłem się modlić za jego duszę, wstałem z silnym postanowieniem poprawy. Odstawiłem narkotyki, płyty oddałem albo wyrzuciłem i przez jakiś czas było dobrze. Do czasu gdy pojawił się nowy komputer i internet. Kolega Sebastian pokazał mi różne popularne strony w tym kontrowersyjny serwis rozpowszechniający różne, często wątpliwe moralnie treści o nazwie „wykop”. Szybko mnie wciągnął bo od czasu gdy skończyłem z hiphopem czułem pewną pustkę. Wciąż szukałem nowych filmów i obrazków, z czasem sam zacząłem dodawać różne rzeczy i podobało mi się gdy byłem doceniany przez różne anonimowe osoby których nigdy nie spotkałem. Śmiałem się nawet z niewybrednych żartów z religii i Papieża Polaka który jeszcze niedawno był dla mnie autorytetem, oddaliłem się od Boga czytając różne „szokujące” listy niegodziwości papieży i kościoła, przestałem tez chodzić do kościoła.
Nawet gdy babcia umierała w szpitalu nie potrafiłem się oderwać, przed rodziną wykręciłem się chorobą ale naprawdę dodawałem „minusy” na wykopie.
Po jakimś czasie dotarło do mnie, że coś jest nie tak z moim życiem, choć na portalu czułem się „elitą” to w realnym życiu ludzie wyśmiewali się z mojego wyglądu, szczególnie kuca w który wiązałem włosy bo nie chciało mi się iść do fryzjera, poza tym rzadko się myłem i nie zmieniałem obuwia. Gdy przypadkiem wpadłem na film naśmiewający się ze śmierci Magika przypomniałem sobie tamtą noc i zrozumiałem, że to znak od Boga bym coś zrobił ze swoim życiem. Zapisałem się na Oazę i urwałem kabel od internetu, zacząłem chodzić na pielgrzymki gdzie poznałem wspaniałych ludzi którzy pomogli mi odnaleźć Chrystusa. Chwała Panu!


Inne wpisy z danej kategorii: Świadectwa

RSSWpisy (0)

Trackback URL

Wpisz się




Jeśli chcesz pokazać zdjęcie, kliknij Gravatar.