Modlitwy przed figurą M.B. Fatimskiej


Kochana Matko Boska Fatimska w Trzebini!

W dniu dzisiejszym, rozpoczynającym znów CZUWANIA NOCNE w tym sanktuarium, przybywamy do Ciebie z różnych stron naszej polskiej ziemi ,by uczcić Cię, uwielbić, złożyć hołd Tobie, jako Matce Jezusa i naszej, ale także, by Ci wylać nasz ból z ciężkich naszych serc i prosić Cię o pociechę, iskierkę nadziei i radości.

Ty wiesz dobrze co to znaczy być Matka ,miałaś jednego Syna i tego Ci jeszcze odebrano.
Miałaś jedna radość w życiu – Jezusa-i tę radość w Tobie zgaszono, aż do przelania wielu łez, gdy zobaczyłaś Go wywyższonego na krzyżu. Lecz było ci także danym wiele radości, gdy dowiedziałaś się że On żyje!
Wszystko to mamy w pamięci i rozważamy w tajemnicach różańcowych paciorków, Spójrz na nas ludzi młodych i dojrzałych wiekiem, ludzi samotnych i borykających się wieloma trudnościami w rodzinach, bezrobotnych, żyjących tylko z zasiłków, emerytów i rencistów, którzy ledwie koniec z końcem wiążą jednego miesiąca.

Z wysokości niebios dostrzegasz także i tych zapewne, co przed 50-ciu laty byli zwycięzcami nad faszyzmem a potem cierpieli dlatego, że o inna Polskę walczyli i przeżywać musieli długie godziny, dni, noce i lata całe przesłuchiwań, a dzisiaj zapomniano o nich.
Wiesz także doskonale ile litrów krwi Polaków przelano przed 50-ciu laty o „nasza i wasza wolność”!
Dzisiaj zapomina się, ile wart jest każdy człowiek i że jest on odkupiony Krwią Twojego Syna.
Ile przelewa się krwi ludzkiej dzisiaj na różnych kontynentach świata w bratobójczych wojnach, w obozach i więzieniach i ile także tej niewinnej krwi przelewa się w sterylnych warunkach klinicznych, odbierając życie nienarodzonym dzieciom.

Ty to wszystko wiesz i widzisz także tych, którzy dzisiaj chcieliby zmienić PRAWO BOŻE na sesjach parlamentów, by uformować sumienia młodych ludzi na sposób laicki, bez Boga, To jest nasz ból!
Jest wiele do powiedzenia Ci jeszcze w dzisiejsza noc, ale powiem to tylko Tobie w cichości i w skrytości serca.
Matko Nasza z Fatimy a czczona w tym Sanktuarium w Trzebini!
Błagamy Cię, upraszaj rządzącym i nam u Swego Syna mądrość, roztropność, miłość i przebaczenie.

Trzebinia 1996 w czasie nabożeństwa Fatimskiego
ks. Augustyn Kuczok SDS

***

Modlitwa przed figurą M.B. Fatimskiej w Trzebini

Kochana Matko moja !
Zginam przed Twoim świętym wizerunkiem kolana i chcę wylać swój ból i cierpienie. Podnoszę więc nieśmiało wzrok i spotykam Twoje dobre oczy, przychylne każdemu, oczy pełne miłości i wyrozumienia, ale też i oczy pełne trwogi i lęku.
Ty, pełna łaski, zaglądnij też do moich oczu zasmuconych grzechem, oczu ziejących brakiem miłości drugiego człowieka.
Ty, Która potrafiłaś zauważyć puste dzbany gospodarzy weselnych w Kanie Galilejskiej, chciej, proszę gorąco, dostrzec oschłe serce moje brakiem rosy łaski Bożej.

Matko ! Królująca pośród powikłanej sieci rur, zadymionych kominów, wśród stukotu kół pędzących pociągów, wśród duszących wyziewów fabrycznych ! Tutaj, w tym sanktuarium Trzebińskim, upodobałaś sobie mieszkanie, wśród ludzi ciężkiej i niebezpiecznej pracy, wśród wykształconych i zdobywających wiedzę, tak, jak kiedyś obrałaś sobie miejsce spotkań z dziećmi w Fatimie, w koronie drzewa dębowego.

Tyle razy ratowałaś moje życie rodzinne. Tutaj, w chwilach wielkich upokorzeń, uprosiłem ratunek dla mojej umęczonej Ojczyzny. Z tego świętego miejsca odchodziłem pojednany z Twoim Synem a moim Zbawicielem. Dzisiaj znów proszę Cię o szczególni łaskę (własna intencja) Wierzę, że nie odejdę stad bez ciepłego promyka płynącego z Twojego dobrego serca. I to wiem także, że odtąd jeszcze z większy nadzieją będę mógł wkraczać w trzecie tysiąclecie ery Chrystusowej, bo zawsze przed oczami moimi będzie Twój Święty wizerunek – Matka Jezusa, Matka z Fatimy, Matka z Trzebini, Ucieczka grzeszników, Matka pokoju, moja Matka. Amen.

Kraków 20.01.1997.
ks. Augustyn Kuczok SDS


Inne wpisy z danej kategorii: ku czci Matki Bożej

RSSWpisy (0)

Trackback URL

Wpisz się




Jeśli chcesz pokazać zdjęcie, kliknij Gravatar.