ŚWIADECTWA

Jeśli chcesz sie podzielić swoim świadectwem, tym jak Jezus działa w Twoim życiu, proszę napisać na email biuro@wierni.net

Świadectwo Piotra

Mam na imię Piotr. Od urodzenia jestem katolikiem. Ponieważ byłem ochrzczony i byłem u pierwszej Komunii Świętej oraz przyjąłem Sakrament Bierzmowania, Sakrament Małżeństwa i nawet chodziłem do kościoła, myślałem że to wystarczy, aby być kandydatem na świętego. Przecież nie byłem taki zły. Pomagałem rodzicom, a także pomagałem innym i to sprawiało mi radość. Jednak moje życie było coraz bardziej życiem pustym, życiem bez Jezusa a nawet Go nie szukałem, byłem przekonany, że Bóg jest tylko w kościele. Swoją pustkę zacząłem wypełniać szukając pseudo przyjaciół, bawiąc się, pijąc alkohol i paląc papierosy, szukałem wszystko ale nie Jezusa. Nie czytałem Pisma Świętego, gdyż go nawet nie posiadałem. Nie starałem się aby je mieć. I tak coraz bardziej zagłusiłem głos wołającego na pustyni, aż przestałem nawet chodzić do kościoła. Wybudowałem sobie twierdze i w niej siedziałem, wiedziałem jedno, że źle robię, ale nie byłem w stanie zburzyć tego, co sam wybudowałem. W 1989r. miałem wypadek, przecięcie wszystkich struktur anatomicznych po stronie dłoniowej ręki prawej. 70% utraty krwi myślałem że umieram. Serce przestawało mi bić. Jedno co pamiętam to strach, który opanował mnie totalnie. Przypomniałem sobie Boga i nawet do Niego zawołałem. ?Boże, ja nie chcę umierać, pomóż mi?. Światło w moich oczach zgasło i już nie wiedziałem, co się ze mną działo. Po walce lekarzy o moje życie i o moją rękę następnego dnia otwarłem oczy nie wiedziałem gdzie jestem, ale pamiętałem doskonale to, co powiedziałem do Tego, od którego się tak nieustannie odwracałem. Chciałem też coś z siebie dać i zwróciłem się do Boga mówiąc: ?Boże dzięki! Za to nie będę już palił papierosów, ale Ty mi w tym pomóż? Od tamtego dnia już nie paliłem. Ale tylko to bo pozostałe rzeczy dalej sobie zatrzymałem. Aż miałem kolejny wypadek. Zostałem potrącony przez samochód leżałem przez parę godzin w rowie. Przypomniałem sobie znowu Boga i już nic nie mówiłem. Nad ranem z wielkim bólem i trudem szedłem do domu, była to najdłuższa droga, jaką odbyłem w takim stanie. Gdy dotarłem do domu wszyscy mnie opuścili. Zostałem sam zamknięty w swoim mieszkaniu. Siedząc na kanapie zacząłem płakać mówiąc: ?Boże, dlaczego ja jestem taki zły, widziałem zło w sobie. ? I w pewnym momencie, mimo, iż drzwi mojego mieszkania były zamknięte, ktoś wszedł i stanął obok mnie. Czułem Bożą obecność, tak to był Jezus, który litując się osobiście przyszedł do mnie i przemienił moje dotychczasowe życie. Kierując moje nogi do kościoła, oczy do Pisma Świętegoa usta do modlitwy. I rozpocząłem nowe życie we ws ólnocie odnowy w Duchu Świętym.


Inne wpisy z danej kategorii: Świadectwa

RSSWpisy (0)

Trackback URL

Wpisz się




Jeśli chcesz pokazać zdjęcie, kliknij Gravatar.