NASI ŚWIĘCI PATRONI

Święty Piotr z Werony

T o pierwszy kwiat męczeński Zakonu Kaznodziejskiego. Urodził się pod koniec XII wieku w Weronie (Lombardia) we Włoszech w sekcie albigensów, która do kościoła katolickiego odnosiła się z nienawiścią, często zbrojnie napadając na kościoły i klasztory. Jako chłopiec zetknął się z nauką katolicką, uczęszczając do katolickiej szkoły. I pomimo gróźb stryja, który był jego opiekunem bardzo bohatersko mu się przeciwstawiał i szczerze przylgnął do naszej wiary. Po ukończeniu szkół średnich opiekunowie oddali go na studia wyższe do Bolonii. Tam Piotr zapoznał się ze św. Dominikiem, wstąpił do jego zakonu i z jego rąk przyjął habit w 1221 roku.

Po ukończeniu studiów zakonnych Święty pełnił różne obowiązki jako kaznodzieja w Wenecji, Perugii, Cosmo, Vercelli, Rzymie i we Florencji, gdzie zetknął się z siedmioma Założycielami Serwitów i przez pewien czas był ich kierownikiem duchownym pełniąc także obowiązki przeora klasztoru w Asti i w Piacenza.

Najowocniejszą działalność rozwinął Piotr w Mediolanie wśród ludności zarażonej błędami albigenisów. Ponieważ sam był kiedyś jej członkiem, potrafił wskazać jej słabe strony, dlatego miał dobre efekty, doczekał się wielu nawróceń. Kiedy papież Innocenty IV w porozumieniu z cesarzem Fryderykiem II ustanowił inkwizycję w celu rozprawienia się z katarami. Inkwizytorem całej Lombardii został Piotr z Werony, który oddał się całej misji z ogromnym zapałem, prowadząc z albigensami liczne dyskusje i publiczne wykazując ich błędy. Wobec opornych stosował kary aresztu, nic więc dziwnego, że poprzysięgli mu zemstę. Święty wiedział o tych pogróżkach, nawet w jednym kazaniu wygłoszonym w Niedzielę Palmową to przepowiedział.

Zginął wracając z Mediolanu do Cosmo 6 IV 1252 roku napadnięty i zabity uderzeniem noża w głowę i serce. Podanie głosi, że umierając, leżał na ziemi i palcem maczanym we własnej krwi pisał na drodze wyznanie wiary, na znak że z nią umiera i w niej chce trwać do końca. Ciało św. Męczennika przeniesiono do Kościoła, przy którym jest klasztor dominikanów. Przy grobie zaczęły się dziać cuda. Do największych zaliczano nawrócenie się heretyckiego „biskupa” Daniela z Guisanno, który wkrótce też wstąpił do dominikanów. Na wiadomość o męczeństwie papież, Innocenty IV natychmiast zarządził proces kanoniczny i Piotr 9 III 1253 został kanonizowany na placu przed kościołem dominikanów w Perugii.

Po dziś dzień relikwie św. Piotra z Werony można oglądać w bogatej kaplicy kościoła dominikańskiego w Perugii. Grobowiec Świętego wykonany został później na wzór mauzoleum św. Dominika Z Bolonii przez rzeźbiarza z Pizy Jana Balduccio.
Natomiast Jego głowa znajduje się w osobnym złotym relikwiarzu wykonanym przez Pigello Portionari. Miasto Werona wystawiło swemu ziomkowi najpiękniejszą świątynię.

W Polsce Piotr z Werony jest zupełnie nieznany. Jego obrazy i ołtarze są spotykane rzadko, jedynie w kościołach dominikańskich.


Inne wpisy z danej kategorii: Nasi Święci Patroni

RSSWpisy (0)

Trackback URL

Wpisz się




Jeśli chcesz pokazać zdjęcie, kliknij Gravatar.