ŚWIADECTWA

Jeśli chcesz sie podzielić swoim świadectwem, tym jak Jezus działa w Twoim życiu, proszę napisać na email biuro@wierni.net

Szymon i Czesław

Modlitwa rodzica z dzieckiem

Mój syn Szymon chorował od 3 roku życia na bardzo rzadką chorobę zespołu padaczkowego Landau-Klefnera. Po kilku latach leczenia stwierdzono, że żadne leki w tym zagraniczne nie pomagają. Dziecko przestawało mówić, po sterydach zaczęło tyć, miało trudności z jakąkolwiek forma nauczania. Po rozmowie z księdzem chodzącym po kolędzie zacząłem poszukiwać pomocy w Kościele. Intencja Mszy Św., modlitwy rodziny za mojego syna, pomoc synowi w sakramencie Spowiedzi i Komunii. Pewnego wieczoru kiedy modliliśmy się razem wieczorem po zakończeniu Ojcze nasz…, Zdrowaś Mario…, Aniele Boży… mój syn zapytał się mnie „Tato a co ty po modlitwie mruczysz jeszcze pod nosem?” Powiedziałem mu, że proszę Pana Jezusa i Najświętszą Panienkę o twoje uzdrowienie i rozmawiam jak z tatą i mamą dziękując za miniony dzień… Jego pytanie mnie bardzo zaskoczyło: „to tak można?”. Jak mogłem to przeoczyć – wszyscy prosili o uzdrowienie poza samym Szymkiem… To było w sobotę, Szymek długo rozmawiał w modlitwie. W poniedziałek na okresowym badaniu EEG gdzie po zamknięciu oczu dotychczas zapis Szymka był jak pogryzmolona kartka, a tu przychodzi Pani technik i zgłasza lekarzowi że „chyba nam sprzęt się zepsuł!, jak zepsuł? Zapis Szymka jest PRAWIDŁOWY!!!”
Ponowne przeprowadzenie badania potwierdziło uzdrowienie. Stał się cud. A ja teraz wiem, że modlitwa z dzieckiem musi być od serca i dziecko musi o tym wiedzieć. Trzeba je uczyć nie tylko Ojcze Nasz, ale modlitwy sercem. Cud ten nawrócił mojego syna i mnie jak również stał się przykładem do wychowania młodszego synka i wzajemnej modlitwy całą rodziną z czytaniem fragmentu Pisma Świętego wybranego przez dziecko. Polecam Z Bogiem


Inne wpisy z danej kategorii: Świadectwa

RSSWpisy (0)

Trackback URL

Wpisz się




Jeśli chcesz pokazać zdjęcie, kliknij Gravatar.