Biblia › Księga Psalmów

Psalm 101

W Biblii hebrajskiej (i w nowszych przekładach): Psalm 102

Modlitwa ubożuchnego gdyby był we frasunku, a przed Panem gdyby wylał potrzebę swoję.

Stuknij werset: zaznacz, notatka, udostępnij
1Modlitwa ubogiego, kiedy jest w ucisku, a wylewa przed Panem prośbę swoję. 2Panie, wysłuchaj modlitwę moję: a wołanie moje niech do ciebie przyjdzie. 3Nie odwracaj oblicza twego odemnie: któregokolwiek dnia jestem uciśniony, nakłoń ku mnie ucha twego: któregokolwiek dnia wzywać cię będę, prędko wysłuchaj mię. 4Albowiem ustały jako dym dni moje: a kości moje jako skwarczki wyschły. 5Zwiądłem jako siano, i wyschło serce moje, iżem zapomniał pożywać chleba mego. 6Dla głosu wzdychania mojego przyschły kości moje do ciała mego. 7Stałem się podobnym pelikanowi na puszczy: i stałem się jako kruk nocny w pustkach. 8Nie spałem, i stałem się jako wróbel sam jeden na dachu. 9Przez cały dzień urągali mi nieprzyjaciele moi: a ci, którzy mię chwalili, przeciwko mnie przysięgali. 10Bom popiół jako chleb jadał; a picie moje mieszałem z płaczem: 11Dla gniewu i popędliwości twojej; albowiem podniósłszy, roztrąciłeś mię. 12Dni moje zeszły jako cień; a jam usechł jako siano. 13Ale ty, Panie, trwasz na wieki, a pamiątka twoja od rodzaju do rodzaju. 14Ty powstawszy, zmiłujesz się nad Syonem; boć czas zmiłowania nad nim, bo przyszedł czas. 15Albowiem upodobało się sługom twoim kamienie jego: a użalą się ziemie jego. 16I będą się narody bały imienia twego, Panie, i wszyscy królowie ziemscy chwały twojej. 17Albowiem Pan pobudował Syon, i okaże się w chwale swojej. 18Wejrzał na modlitwę poniżonych, i nie wzgardził ich prośbą. 19Niech to napiszą rodzajowi potomnemu: a lud, który będzie stworzony, będzie Pana chwalił. 20Albowiem wejrzał z wysokiej świątnice swojej: Pan z nieba na ziemię pojrzał; 21Aby wysłuchał wzdychania więźniów; aby rozwiązał syny pomordowanych; 22Aby wystawiono imię Pańskie na Syonie, i chwałę jego w Jeruzalem. 23Gdy się narodowie zbiorą w jedno: i królowie, aby służyli Panu. 24Odpowiedział mu w drodze mocy swojej: Krótkość dni moich objaw mi. 25Nie bierz mię w połowicy dni moich: lata twoje od wieku do wieku. 26Tyś, Panie, na początku ziemię ugruntował, a dzieła rąk twoich są niebiosa. 27One poginą; ale ty zostajesz: i wszystkie jako szata zwiotszeją. 28I jako odzienie odmienisz je, i odmienią się; ale ty tenżeś jest, i lata twoje nie ustaną. 29Synowie sług twoich mieszkać będą; a nasienie ich na wieki będzie szczęśliwie prowadzone.