Świadectwa

Szymn i Czesław

Szymon i Czesław, 9 maja 2022

Modlitwa rodzica z dzieckiem Mój syn Szymon chorował od 3 roku życia na bardzo rzadką chorobę zespołu padaczkowego Landau-Klefnera. Po kilku latach leczenia stwierdzono, że żadne leki w tym zagraniczne nie pomagają. Dziecko przestawało mówić, po sterydach zaczęło tyć, miało trudności z jakąkolwiek forma nauczania. Po rozmowie z księdzem chodzącym po kolędzie zacząłem poszukiwać pomocy w Kościele. Intencja Mszy Św., modlitwy rodziny za mojego syna, pomoc synowi w sakramencie Spowiedzi i Komunii. Pewnego wieczoru kiedy modliliśmy się razem wieczorem po zakończeniu Ojcze nasz..., Zdrowaś Mario..., Aniele Boży... mój syn zapytał się mnie "Tato a co ty po modlitwie mruczysz jeszcze pod nosem?" Powiedziałem mu, że proszę Pana Jezusa i Najświętszą Panienkę o twoje uzdrowienie i rozmawiam jak z tatą i mamą dziękując za miniony dzień... Jego pytanie mnie bardzo zaskoczyło: "to tak można?". Jak mogłem to przeoczyć - wszyscy prosili o uzdrowienie poza samym Szymkiem... To było w sobotę, Szymek długo rozmawiał w modlitwie. W poniedziałek na okresowym badaniu EEG gdzie po zamknięciu oczu dotychczas zapis Szymka był jak pogryzmolona kartka, a tu przychodzi Pani technik i zgłasza lekarzowi że "chyba nam sprzęt się zepsuł!, jak zepsuł? Zapis Szymka jest PRAWIDŁOWY!!!" Ponowne przeprowadzenie badania potwierdziło uzdrowienie. Stał się cud. A ja teraz wiem, że modlitwa z dzieckiem musi być od serca i dziecko musi o tym wiedzieć. Trzeba je uczyć nie tylko Ojcze Nasz, ale modlitwy sercem. Cud ten nawrócił mojego syna i mnie jak również stał się przykładem do wychowania młodszego synka i wzajemnej modlitwy całą rodziną z czytaniem fragmentu Pisma Świętego wybranego przez dziecko. Polecam Z Bogiem