Księga Izajasza, rozdział 9
Chrystusowe narodzenie i jego panowanie opowiada, skażenie też Żydowstwa i Jeruzalem miasta.
Stuknij werset: zaznacz, notatka, udostępnij
1Pierwszego czasu ulżenie się stało ziemi Zabulon i ziemi Nephthalim: a na ostatek obciążona jest droga morska za Jordanem w Galilei pogańskiej.1 2Lud, który chodził w ciemności, ujrzał światłość wielką, mieszkającym w krainie cienia śmierci, światłość im weszła. 3Rozmnożyłeś naród, a nie uczyniłeś wielkiego wesela: będą się weselić przed tobą, jako ci, którzy się weselą we żniwa, jako się radują zwycięzcy, dostawszy korzyści, gdy się dzielą łupy. 4Albowiem jarzmo ciężaru jego i laskę ramienia jego, sceptr wycięgacza jego zwyciężyłeś jako w dzień Madyan.2 5Bo wszelkie gwałtowne złupienie z trwogą, i odzienie we krwi uwalane, będzie na spalenie i strawą ognia. 6Albowiem maluczki narodził się nam, i syn jest nam dany, i stało się panowanie na ramieniu jego, i nazowią imie jego: Przedziwny, radny, Bóg mocny, ojciec przyszłego wieku, książę pokoju. 7Rozmnożone będzie państwo jego, a pokoju nie będzie końca: na stolicy Dawidowej i na królestwie jego siedzieć będzie, aby je utwierdził i umocnił w sądzie i w sprawiedliwości odtąd i aż na wieki. Zawisna miłość Pana zastępów uczyni to. 8Słowo posłał Pan do Jakóba, i padło w Izraelu. 9I będzie wiedział wszystek lud Ephraim i mieszkający w Samaryi, w pysze i w wyniosłości serca, mówiąc: 10Cegły upadły, ale kwadratowym kamieniem budować będziemy: płonne figi porąbali, ale cedry odmieniemy. 11I podniesie Pan nieprzyjaciele Rasyn nań, a przeciwniki jego w trwogę obróci: 12Syryą od wschodu, a Philistyny od zachodu: i pożrą Izraela całą gębą. W tem wszystkiem nie odwróciła się zapalczywość jego, ale jeszcze ręka jego wyciągniona. 13I lud nie nawrócił się do tego, który go karał, a Pana zastępów nie szukali. 14I zgubi Pan od Izraela głowę i ogon, nakrzywiającego i zawściągającego dnia jednego. 15Starzec i poczciwy, ten jest głową: a prorok nauczający kłamstwa, ten jest ogonem. 16I będą ci, którzy pobłażają ludowi temu, zwodzicielmi: a ci, którym pobłażają, na szyję zrzuconymi. 17Dlatego z młodzieńców jego nie będzie się pan weselił, a nie zmiłuje się nad sierotami i nad wdowami jego: bo wszelki jest obłudnikiem i złośnikiem, a każde usta mówiły głupstwo. W tem wszystkiem nie odwróciła się zapalczywość jego, ale jeszcze ręka jego wyciągniona. 18Bo się zapaliła jako ogień niezbożność, tarn i ciernie żreć będzie, a zapali się w gęstwie lasu, i będzie się kręciła wyniesieniem dymu. 19Dla gniewu Pana zastępów strwożyła się ziemia, i będzie lud jako strawą ognia, mąż bratu swemu nie zfolguje. 20I ustąpi na prawą stronę, a łaknąć będzie, i jeść będzie na lewej, a nie naje się: każdy mięso ramienia swego żreć będzie: Manasses Ephraima, a Ephraim Manassesa, ci spółem na Judę. 21W tem wszystkiem nie odwróciła się zapalczywość jego, ale jeszcze ręka jego wyciągniona.