Jak dobrze się wyspowiadać? Pięć warunków sakramentu pokuty
Sakrament pokuty i pojednania to spotkanie z miłosierdziem Boga. Jezus po zmartwychwstaniu tchnął na apostołów i powiedział: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone” (J 20,22–23). Spowiedź nie jest więc rozmową z psychologiem, ale przyjęciem przebaczenia, którego udziela sam Chrystus przez posługę kapłana.
1. Rachunek sumienia
Przed spowiedzią w ciszy przypominamy sobie grzechy od ostatniej spowiedzi. Pomocą są Dziesięć Przykazań, przykazania kościelne i przykazanie miłości. Warto zapytać także o dobro, którego zaniedbaliśmy.
2. Żal za grzechy
Żal jest sercem nawrócenia. Doskonały wypływa z miłości do Boga, niedoskonały — z lęku przed karą czy brzydoty grzechu; oba otwierają na przebaczenie w sakramencie (KKK 1451–1453).
3. Mocne postanowienie poprawy
To konkretna decyzja, by unikać grzechu i jego okazji. Nie musi być pewnością, że nigdy nie upadniemy, ale szczerą wolą zmiany.
4. Szczera spowiedź
Wyznajemy kapłanowi wszystkie grzechy ciężkie, podając ich rodzaj i — w miarę możliwości — liczbę. Wyznanie grzechów lekkich jest zalecane, bo pomaga w rozwoju duchowym (KKK 1456–1458). Kapłana obowiązuje bezwzględna tajemnica spowiedzi.
5. Zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu
Wypełniamy pokutę zadaną przez spowiednika, a jeśli wyrządziliśmy komuś krzywdę — naprawiamy ją, np. oddając cudzą rzecz czy prostując oszczerstwo.
Po spowiedzi warto podziękować Bogu. Wielu świętych korzystało z tego sakramentu bardzo często — nie dlatego, że byli „gorsi”, ale dlatego, że chcieli kochać coraz lepiej.