Psalm 54
Jest tu zmianka o umęczeniu Pana Chrystusowem, a głos Chrystusów w osobie służebniczej.
Stuknij werset: zaznacz, notatka, udostępnij
1Na koniec, w wierszach, wyrozumienia Dawidowi. 2Wysłuchaj, Boże, modlitwę, a nie wzgardzaj prośby mojej. 3Wejrzyj na mię, a wysłuchaj mię: zasmuciłem się w ćwiczeniu mojem, i zatrwożyłem się: 4Dla głosu nieprzyjaciela, i dla uciśnienia grzesznika; albowiem zwalali na mię nieprawości: a w gniewie przykrzyli mi się. 5Serce moje zatrwożyło się we mnie, a strach śmierci przypadł na mię. 6Bojaźń i drżenie przyszły na mię i okryły mię ciemności. 7I rzekłem: Kto mi da skrzydła jako gołębice, a będę latał, i odpoczywał? 8Oto oddaliłem się uciekając, i mieszkałem na pustyni. 9Czekałem onego, który mię wybawił od lękliwości ducha i od nawałności. 10Zrzuć, Panie, rozdziel ich języki; bom widział nieprawość i spór w mieście. 11We dnie i w nocy obtoczy je po murach jego nieprawość: a obciążenie wpośród jego, i niesprawiedliwość. 12I nie ustała na ulicach jego lichwa, i zdrada. 13Albowiem, by mi był złorzeczył nieprzyjaciel mój, wżdybych był wytrwał: i by był ten, który mię nienawidział, przeciwko mnie wielkie rzeczy mówił: snadźbych się był skrył przed nim. 14Ale ty, człowiecze jednomyślny, wodzu mój i znajomy mój: 15Któryś pospołu zemną jadał pokarmy, w domu Bożym chodziliśmy w zgodzie. 16Niechaj śmierć przyjdzie na nie: a niechaj żywo zstąpią do piekła; bo złości w mieszkaniach ich, w pośrodku ich. 17Ja lepak do Boga wołałem, a Pan wybawi mię. 18W wieczór i rano, i w południe będę opowiadał i wysławiał, i wysłucha głos mój. 19Odkupi w pokoju duszę moję od tych, którzy mi się sprzeciwiają; albowiem między wielą byli zemną. 20Wysłucha Bóg, i uniży je, który jest przed wieki; bo niemasz im odmiany, i nie bali się Boga. 21Wyciągnął rękę swoje w oddawaniu: pokalali Testament jego. 22Oddzielili się od gniewu twarzy jego: i sprzeciwiło się serce ich: gładsze są mowy jego nad oliwę: a one są strzały.1 23Wrzuć na Pana staranie twoje, a on cię wychowa: nie dopuści na wieki zachwiania sprawiedliwego.2 24Ale ty, Boże, zawiedziesz je w studnią zatracenia: mężowie krwawi i zdradliwi nie dojdą do połowice dni swoich: lecz ja nadzieję będę miał w tobie, Panie.